Piszę
Tweetuję
Słucham

Blog > Komentarze do wpisu

Rządy kciuka

Idziesz na imprezę do przyjaciół. Szampański nastrój, dobry koniak w torbie, w głowie najnowsze dowcipy albo najciekawsze książki, które przeczytałeś ostatnio. Albo najlepsze prace naukowe, które zrecenzowałeś w minionym miesiącu. Albo coś innego, sam sobie dopowiedz. Wysiadasz z taksówki i podchodzisz do furtki i wciskasz guzik dzwonka... Stop.

Jeszcze raz. Widzisz to? Jak to robisz? Jak wciskasz ten guzik? Podnosisz rękę, wyciągasz palec i... Ale który palec? Co za durne pytanie, wskazujący! Może. A może niekoniecznie? Wszystko zależy od wieku. Następnym razem popatrz, jak robi to twoje dziecko. Jest duża szansa, że zamiast palca wskazującego albo środkowego (nieco to pretensjonalne, ale niektórzy tak robią) wyciągnie kciuk.

O ile ma smartfon albo konsolę, bo kciuków używa najczęściej do czatowania i grania. Potem odruchowo wyciąga je, gdy ma do wykonania inne zadania manualne. Dowiedziałem się tego od pracownika z LG Electronics Polska podczas konferencji Farma Inwencji. Ten koreański koncern produkuje prawie wszystko - od lodówek i odkurzaczy poczynając, poprzez telewizory i na smartfonach kończąc. Pracownik nie brnął w szczegóły, ale nie ukrywał, że jest zaskoczony tym, co jego firma odkryła w badaniach etnograficznych.

Hm... "I co zrobić z tym odkryciem?" - zapytałem siebie.

Kilka dni później spotkałem się z menedżerem z branży wydawniczej. Omawialiśmy aplikacje polskich gazet i magazynów, pokazując sobie cyfrowe prenumeraty w naszych iPadach. Pod koniec spotkania mój rozmówca zwrócił uwagę na to, że ostatnio swoją aplikację radykalnie przebudował "New York Times". - To zaskakujący ruch. Teraz ma inną nawigację, jest bardziej podobna do strony internetowej. Żeby obejrzeć kolejne teksty trzeba przewijać ją w dół. Po kliknięciu w konkretny materiał, też czytamy go, przewijając z góry w dół - pokazywał mi "kartkując" cyfrowe wydanie szacownego amerykańskiego dziennika.

W tym właśnie rzecz. Twórcy aplikacji "New York Times" zrezygnowali z ruchów poziomych, podobnych do przewijania stron gazetowych. Trudno jest przewijać tekst z prawej do lewej kciukiem, dużo łatwiej robi się to dowolnym innym palcem. Zbieg okoliczności?

Poproś swoje dziecko, żeby zadzwoniło do czyichś drzwi i obserwuj.

 

PS. Jeśli dalej chcesz zabawić się w odkrywcę, poczytaj książki Keri Smith, które podczas Farmy Inwencji polecała Agata Grabowska z CPC.

wtorek, 26 listopada 2013, vadim.makarenko

Polecane wpisy

Komentarze
2013/12/02 15:19:08
i liked ;)
-
2013/12/04 12:53:28
Bardzo ciekawe spostrzeżenie choć do końca nie potrafię wyciągnąć konkretynch wniosków z tej informacji.
-
2013/12/10 14:07:54
Dzięki za książkę oraz ciekawe spostrzeżenia, chociaż myślę, że to nie jest regułą. Mi na przykład czasami zdarzyło się używać kciuka do wciskania przycisków.
-
2014/04/09 20:38:56
zabawny artykuł